Dostałam podwyżkę w wysokości 1 zł. Na zachętę

Opublikowano 6 sierpnia 2025
1 min czytania

Kiedyś dostałam podwyżkę w wysokości 1 zł. Na zachętę.

Nie byłam pracownikiem miesiąca.

Środowisko i relacje z którymi obcowałam mi nie służyły.

Nie miałam przestrzeni by się wykazać, przez co popadałam stopniowo we frustrację i wypalenie.

Na szczęście dość szybko wyłapałam ten moment i z czystym sumieniem w porozumieniu z pracodawcą podjęłam decyzję o zakończeniu współpracy.

W nowej organizacji, będąc tą sama osobą i robiąc te same rzeczy po paru miesiącach zostałam jedną z kluczowych osób firmie, stworzyłam zespół, a moja satysfakcja z pracy znacząco wzrosła (podobnie jak pensja).

Nie jest to jedna z historii opisujących pasmo sukcesów z zaznaczeniem “to żart!” przy końcu. Wszystko co napisałam powyżej jest prawdą.

Jeżeli obecnie w relacji ze swoim pracodawcą doświadczasz trudnych emocji, zamiast walczyć z wiatrakami i w panice dostosowywać się do coraz to nowszych żądań, zastanów się na chłodno:

Czy to miejsce umożliwia mi realizację mojego potencjału? Czy ciągłe dostosowywanie się jest tego warte? Czy uczę się tego jak zachowywać się w relacjach biznesowych, czy moja pokorna, konformistyczna postawa zaszła już za daleko?

Szukajcie swojego miejsca! To nie z nami jest coś “nie tak” - dużo częściej po prostu nie trafiamy na środowisko, w którym możemy się realizować.

A co do firmy, o której wspomniałam we wstępie - zapewne trafi do niej mnóstwo osób, które czułoby się sfrustrowane obcując z kulturą mojego drugiego, trzeciego, czy czwartego miejsca pracy.

I to jest jak najbardziej ok ;)

Powiązane artykuły

Wybieramy je w oparciu o kategorie i najnowsze publikacje na blogu.